Tuesday, 15 January 2013

nie ogarniam

Mam przed sobą tyle wolności, że jej nie ogarniam. To chyba skaza współczesności, cierpimy na mnogość wyborów, chcemy mieć możliwie najszerszą paletę opcji, gonimy za wolnością, a jak już nadejdą... nie wiemy co z nimi zrobić. 
Jestem na etapie ogarniania się właśnie, wiem tyle, że za 2 tygodnie kończę wolontariat i w końcu będę mogła dotrzeć do Tajlandii, zahaczając o Singapur i Malezję. Koniecznie zrealizuję pierwotny cel przeprowadzki do Londynu, czyli PZP - pojechać (Londyn), zarobić (Londyn), podróżować (Azja Południowo-Wschodnia). 
Zostaje jeszcze przebookować lot powrotny do Europy, przesiedzieć 2 tygodnie w biurze (nie dzieje się nic, sesja egzaminacyjna dla kadetów a dla mnie długie godziny na komputerze), i ogarniać się bardziej, chociażby CouchSurfingowo, LonelyPlanetowo, SkyScannerowo, mejlowo i jakkolwiek mentalni.

Tuesday, 8 January 2013