Wednesday, 27 June 2012

YourChainedBikeWillBeRemoved 4

vol. 11 India St



vol. 12 Great Pulteney St




vol. 13 Wells St



vol. 14 Broadwick St



vol. 15 Percy St



vol. 16 Lexington St



vol. 17 Sheraton St



Such a cup, filled with Soy Latte, Mocha or Flat White, you can get at Tapped & Packed Cofee (26 Rathbone Pl)

Tuesday, 26 June 2012

YourChainedBikeWillBeRemoved 3

vol. 8 Wardour St



vol. 9 Hatfields



vol. 10 Berners St


Monday, 25 June 2012

YourChainedBikeWillBeRemoved 2

And even more of YourChainedBikeWillBeRemoved series:

vol. 3 Palace St



vol. 4 D'Arblay St



vol. 5 & 6 Margaret St





vol. 7 Foley St



Friday, 22 June 2012

P88 vs. inglisz łede(r)

P88 to mój nowy call sign.
Ejt ejt [Αα] ejti ejt dokładnie.
W nowej firmie, pod nowym szyldem i z nową motywacją (patrz tabelka pt. 'price').



Ostatnio pytałam się znajomego dlaczego ludzie tak przylegają do kurierki. Odpowiedział coś na kształt poczucia swobody i szybkości i cczegś jeszcze. Nie wiem na ile swobodnym można nazwać przesuwanie się z punktu A do B a potem do C, skoro czasem sam dyspozytor ustala kolejność poczególnych pickup'ów i drop'ów. A z drugiej strony wymyślasz nowe skróty i planujesz trasę pod względem szybkości, nawierzchni, ilości świateł i natężenia pojazdów.



Czasem mam wrażenie, że kurierka jest po prostu najłatwiejszym wyjściem, nie muszę godzinami wysyłać CV i śledzić Gumtree, po prostu siadam na rower i przez 9 godzin skaczę po mapie centralnego Londynu niczym zając po polu.
Jest zajawka i jest wkurwienie. Na deszcz, na 'inglisz samer', na pieszych i na taksówkarzy.
Jest też nagromadzenie bezwartoświociowych tabliczek na płotach, które "zabraniają" parkować rowery. Osobiście lubię parkować w dziwnych miejscach i na dziwne sposoby. Tabliczki zaczynam fotograficznie kolekcjonować zaczynając od dziś.

YourBikeWillBeRemoved
vol.1 Cleveland Row



vol. 2 Dufour's Pl



Acha, i cudownie zapięty BMX na Covent Garden.


Monday, 11 June 2012

Tokyo SingleSpeed Gallery

As in the title above:

































P.S. And of course, multi-colorful bicycle components. It's Japan after all!


Sunday, 10 June 2012

Za co lubię Londyn? (i za co lubię Japonię)

Na przykład za to, że londyńskie ulice są pełne skipowanych niespodzianek. Od wystawek meblowych, elektronicznych poprzez ciuchy i w końcu inne miłe znaleziska. Dziś na Camberwell'u znalazłam torbę kurierkską PAC Designs (jedna z najlepszych toreb ever). Ogołocona z wnętrzności i lekko podmoczona torba leżała za murkiem, podejrzewam wynik "skrojenia" jakiegoś kuriera przez lokalnych SW9 gang. Po prostu wyczes jeden na 1000 :P

Na dysku C nadal kurzy się multum zdjęć z Japonii, więc kolejna dawka kraju kwitnącej wiśni miesiąc przed faktycznym kwitnieniem. Nazwijmy je "Ludzie, sklepy i ciekawostki" - enjoy!