Sunday, 29 April 2012

Giappone: W Jelonkowie lub 'The Deer Town Nara'

I haven't written for a while. Both, didn't really have anything to say and didn't feel like writing anything. Euphoria stirred with depression, long rainy days exchanged to two sunny days in past three weeks. At least I managed to develop photographs from Japan.

Let's start with The Deer Town of Nara.












P.S. Literally one of few sunny days this April, Brixton.


Wednesday, 11 April 2012

Le Maroc 2

Głupi zawsze ma szczęście. Tydzień temu wróciłam spłukana z Japonii i ledwo co złapałam w płuca londyńskie powietrze, a już znalazłam pracę, albo raczej ona znalazła mnie.
W całej swojej historii londyńskiej nie trafiłam na call center, i jak się okazuje ono trafiło na mnie. From now on czeka mnie czterdzieści godzin tygodniowo dzwonienia i wypytywania o zatrudnienie. w firmie X. I nie dość, że moja maniera dzwonienia jest co najmniej mierna, i w zasadzie nienawidzę dzwonić, to jeszcze przez najbliższe 2 tygodnie będę to robić po czesku. lol.
Z innej beczki - jeszcze więcej Maroka.
















Le Maroc