Friday, 30 September 2011

viva la chaos_out of order

Odkąd wróciłam z wakacji zapanował chaos jeszcze większy niż przedtem. Chaos totalny. Nie robię tego, co zaplanowałam, nie jadę tam, gdzie chciałam i czuję ogólny syndrom 'out of order'. Mieszkam ze świetnymi ludźmi, ale przez ten natłok osobowości i wydarzeń, a zwłaszcza permanentną niemal okupację mojego pokoju, nie mogę skupić się na zinie, na książce czy nawet odpisać na mejle zalegające w mojej skrzynce.
A jednocześnie jest pięknie. W Londynie właśnie trwa 'Indian summer' czyli orzeźwiający powrót do gorącego lata. Ja coraz bardziej doceniam życie wolne od pracy, i to akurat wtedy kiedy mój wieczny status bezrobotnej zmierza ku końcowi.
Cieszę się każdym dniem. Każdym zeskipowanym ciuchem, jedzeniem czy jak ostatnio, futonem. I gdybym tylko jeszcze bardziej ogarniała moją wieczną listę 'things to do'... póki co jednak rządzi chaos. Do odwołania.


Thursday, 29 September 2011

Czapka. Zwłoki. Rysia czyli kot, z którym dzielę pokój

Czapka, bo jak leży owinięta puszystym ogonem, wygląda jak rosyjska czapka z Sybiru.
Zwłoki, bo ma dni kiedy się niemal nie rusza i po prostu zalega niczym niewskrzeszone zombie.
Rysia, bo ze względu na rudawo-czarno-białe umaszczenie tak nazwała ją jedna ze współlokatorek.
A dziś zaczęłam ją przezywać Kocica, bo jest wredną kocią damą i drapie pozostałe koty na skłocie.
Poznaj Czapkę lub Zwłoki lub Rysię czy jak chcesz ją nazywać:








"Ooo, ja taka zaspana a wy mi zdjęcia robicie..."

Sunday, 11 September 2011

belt belt belt!

first tyre belt i made.
recipe: old bike tyre + belt buckle + scissors. go for it!

Saturday, 10 September 2011

neva sej neva?

I never considered myself as a sociable person, but recently I've been interracting with people a lot.
I never were particularly passionate about baking, but last 3? months I've been vegan muffin girl in one veg bakery.
I never had, or rather 'lived with', a cat, but thanks to no-name-she-cat from previous squat I've been constatnly covered with cat fur since I back.
I would never say I could do certain things, but life has been simply sculpting me and so I catch myself saying 'life made me this way' more often tha usual. Hmm.

And so photos below are from Algarve, very hot and sunny region of Portugal

Friday, 9 September 2011

rabbit vs. dolphin?

It has been week since I came back to London.
Very random and social week.
And so the photos below are random, not sure about there social aspect though.