Monday, 28 September 2009

Zpátky v Praze. Tohle je můj svět.

Wróciłam na stare śmieci, na Nezamyslovą, na Nusle, po prostu do Prahy, mojej Prahy.
Ostatnimi czasy moje życie znów przyspieszyło, trip na Bałkany, potem kilka szalonych dni we Wrocławiu. Zaganianych dni wypełnionych spotkaniami ze znajomymi i zdobywaniem rzeczy na wyjazd do Pragi. Czasem tracę kontakt z internetem, z blogiem i po prostu płynę pochłonięta przez chwile TU i TERAZ. Na razie mam wakacje od pracy, tłumaczeń i studiów. Za tydzień zacznę coś z sobą robić, wrócę do pracy w hotelu, zamieszczę ogłoszenia o tłumaczeniach i rozejrzę się za ciekawymi zajęciami na Karlovce (dla niewtajemniczonych: Uniwersytet Karola). Dziś jeszcze wakacje i wspomnienia z Bałkanów.

Od kuchni: Jedna z lepszych szarlotek, jakie jadłam (Belgrad)




Kačkavalj smakuje niczym ser "od kozy", choć jak widać poniżej jest "od soji"



Blimp polubił Knjaza...









Czas na Nikona F50. W wersji black and white. Belgrad i to, co mnie ostatnio fascynuje w architekturze. Paneláky.











I Tila. Belgradzki psi debeściak.

Thursday, 17 September 2009

Jak zeSplitowac Mostar?

Bedac w Korei poznalam malzenstwo z Ameryki, ktore bylo wrecz zniesmaczone Podgorica, stolica Czarnogory. Niewiele z tego wtedy zrozumialam, ale teraz juz wiem. Mimo calej otwartosci i postawy open-minded, nie znalazlam po prostu nic w tej, hm, stolicy. Co prawda byla jedna stara wieza, pod ktora chcielismy skonsumowac obiad i w przeciagu sekundy pojawil sie lokalny pijaczyna z pytaniem o chleb, chipsy, a nawet zaprosil na piwo.
Anyway, skorzystalismy z zaproszenia przyjemnej pary z Belgradu, ktora wczesniej nas wziela na stopa, i tak oto wyladowalismy w Barze. Nie takim normalnym barze z piwem, wodka i zakaskami, ale w portowej miejsowosci o tej niezwykle uroczej nazwie. Przypomnialy mi sie wakacje spedzane na wsi: stare, drewniane okna, maly pokoj, psy-przylepy i totalny relaks od rana do wieczora. Dzien spedzony na plazy, jakis spacer, jakas nektarynka po drodze... Zasiedzielismy sie dwa dni i dzis w koncu udalo sie nam na zebrac na stopa w kierunku Bosni i Hercegowiny (i docelowego Mostaru). No, z tym stopem to roznie bylo, w polowie polaczony z autobusami i road hikingiem. Koniecznosc, ktora napotyka kazdy autostopowicz\ka. Tym razem wyszlo ponad 13 km marszu i popisalam sie po drodze poprawna polszczyzna... No coz. Gdzies po drodze stwierdzilismy, ze troche malo czasu mamy na Bosnie, wiec zostala Chorwacja. I Split, do ktorego zawiozla nas ekipa wracajaca z wyjazdu sluzbowego. Wielki fart po niemal godzinnym lapaniu na granicy.
Jutro plaza. Ostanie szanse plazowania przed nadchodzaca jesienia i permanentnym brakiem morza w Czechach ;)

Friday, 11 September 2009

Antifa fest w Zrenjinie

Siedzac z belgradzkimi punkami i pijac kawe zbieramy sie na festiwal Antify w Zrenijnie. Mieszkanie tutejszych scenersow wyglada jak sklot, i gdyz nie ma szans na zalozenie sklotu w Belgradzie. Masa zinow, kaset i trampolina. Udalo mi sie sforografowac 3 smutne budynki dosc silnie przypominajace belgradzka przeszlosc. Choc moze nie bylo w Jugoslawii tak tragicznie jak sie nam wmawia. Jak mowi Vojkan, moj gospodarz CS, Jugoslawia byla silna, ludzie nie narzekali na zycie, tolerowali rozne wyznania w ramach tego wielkiego panstwa. I potem sie zaczelo kilka dlugich lat wojny, rozrywania kraju na czesci. Jutro po festiwalu ruszam w kierunku Czarnej Gory, poki co looking forward to antifa. Read you soon!

Wednesday, 9 September 2009

Srbija

Po powrocie z Korei nie moglam sie ogarnac i w koncu pisze. Z Serbii. Dokladnie z Belgradu, ktory dzisiaj wrze z powodu meczu pilki noznej Serbia vs. Francja. Serbowie tlumnie odwiedzaja cerkwie pod wezwaniem Sw.Sawy z nadzieja, ze bedzie wygrana. Poza tym zycie plynie spokojnie, staruszki graja w szachy w parku Kalamegdan, a mlodziez przechadza sie prospektem Kneza Mihailova. A ja zaraz uciekam do kwatery moich nowych znajomych z CS, Vojkana i Nikoli by bacznie sledzic mecz:)




Autentyczna radość. Cały Belgrad oglądał mecz, tu akurat ludzie stali przed piekarnią, w której był telewizor i relacja na żywo ze stadionu.